Kuba
W kubańskiej TV o rasizmie2010-01-22 autor: ms Jeśli w kubańskiej telewizji dochodzi do debaty na jakiś temat, z reguły jest to temat polityczny. Aż tu nagle – nieoczekiwana wolta. W czwartkowy wieczór (21.01) jeden z popularniejszych programów telewizyjnych „Okrągły Stół” (Mesa Redonda) poświęcony został problemowi rasizmu na Wyspie. „Wydawało się niemożliwe, żeby mogło dojść do publicznej rozmowy na ten temat” – powiedział obecny w telewizyjnym studio czarnoskóry pisarz Eriberto Feraudy, dziękując jednocześnie za doprowadzenie do debaty. „To temat jak najbardziej rzeczywisty. – potwierdził ekonomista Esteban Morales z Centrum Badań nad Półkulą Zachodnią. To co uważaliśmy za nieistniejące (rasizm) ujawniło się w czasie kryzysu w Okresie Specjalnym. Równość jest projektem, pragnieniem; nierówność – tym, z czym spotkykamy się na co dzień.” Socjolog Pablo Rodriguez dodał, że „istnieje pokojowe współistnienie, nie dochodzi do aktów przemocy fizycznej, ale z agresją werbalną to już co innego – ta występuje.” Oficjalnie problemu rasizmu na Kubie nie ma od 1959 r., zgodnie z rewolucyjnym ideałem wszyscy są równi. Na pierwszy rzut oka widać jednak jak wygląda skład rewolucyjnego rządu, kto zajmuje czołowe stanowiska w partyjnych szeregach i że wśród rządzących dominuje kolor biały. Dekada lat 90. potwierdziła tylko stan faktyczny, podczas dotkliwego kryzysu ekonomicznego, z którego Kuba nie podźwignęla się do dziś, uwidoczniły się różnice w zamożności społeczeństwa kubańskiego, najczęściej przekładające się na kolor skóry (im jaśniejszy odcień skóry, tym mniejsze ubóstwo). Według oficjalnych danych Kubę zamieszkuje 65% społeczeństwa o białym kolorze skóry, 10% Czarnych, 25 % uznaje się za Mulatów.
|