Świat
Zmiana polityki wobec Kuby to wzmocnienie dyktatury2010-01-15 Wiceprezydent Europejskiej Partii Ludowej (PPE), Jaime Mayor Oreja ostrzegł na konferencji, zorganizowanej przez Instytut Lecha Wałęsy 13 stycznia br. w Parlamencie Europejskim, że zmiana obecnej polityki Europy wobec Hawany, którą planuje się za prezydencji hiszpańskiej, byłaby błędem, który oznaczałby " wsparcie dyktatorskiego reżimu ", donosi Europa Press.
„Twierdzę, że zmiana wspólnego stanowiska UE wobec Kuby to pomyłka, ponieważ oznacza to wsparcie dyktatury", powiedział Mayor Oreja podczas seminarium zorganizowanego przez Instytut Lecha Wałęsy, w trakcie którego dyskutowano o polityce wobec wyspy, prowadzonej od 1996 r., która reguluje stosunki z Hawaną, uzależniając je od postępów na drodze do demokracji na wyspie. Każdego roku w czerwcu ustalane jest wspólne stanowisko UE wobec Kuby, tak będzie również w tym roku, w okresie prezydencji hiszpańskiej. Minister Spraw Zagranicznych Hiszpanii, Miguel Angel Moratinos, powtórzył kilkakrotnie, że jego kraj będzie dążyć do zmiany polityki. Zdaniem eurodeputowanego Jaime Mayora Orei istnieje "ryzyko", że dojdzie do zmiany polityki wobec Hawany, ponieważ jest ona częścią „planu działania” Jose Luisa Zapatero, który w tym półroczu sprawuje rotacyjne przewodnictwo w UE. Mayor Oreja stanowczo odrzucił sugestie, że Kuba obecnie znajduje się w okresie transformacji i powiedział, że w każdym przypadku zmiana polityki UE to "próba opóźnienia końca poprzedniego reżimu ". Oreja był jednak przekonany, że demokratyczna transformacja "stanie się faktem” i "rzeczywistością", "niezależnie od wszystkiego, także w takich krajach, jak Wenezuela, Boliwia czy Nikaragua”. Zmiany "są zawsze trudne” i powinny być "bardziej umiarkowane niż radykalne " i dokonywane tylko przez tych, "którzy potrafią łączyć, a nie dzielić ", podsumował Mayor Oreja, by następnie podkreślić, że "to Kubańczycy są tymi, którzy będą bohaterami zmian na wyspie”. "Z zewnątrz można pomóc lepiej lub gorzej, ale najważniejsze jest, aby wnętrze kraju ogarnęła siatka zmian", dodał. W ten sposób zwracał uwagę na "spójną współpracę”, stwierdzając, że kluczem do wsparcia z zewnątrz, powinno być przebiegające w tym samym czasie wsparcie dla wewnętrznych zmian w reżimie na wyspie. Krok w tę stronę, jego zdaniem, powinien być zrobiony w momencie danych "jednoznacznych", wskazujących, że zmiany w dyktaturze to "rzeczywistość, a nie pozory lub fałsz", a nie wcześniej. Poparcie dla tej linii wyrazili współprzewodniczący Zgromadzenia Euro-Latynoskiego w PE (EUROLAT) i poseł do Parlamentu Europejskiego Jose Ignacio Salafranca (PP), którzy stwierdzili, że uzgodnione wspólne stanowisko wobec Kuby jest "polityką honoru", która widzi niezbędną potrzebę "postępu w respektowaniu podstawowych praw człowieka w drodze do demokracji na Kubie, które to prawa nigdy nie powinny być zmieniane”. Salafranca przypomniał, że Parlament Europejski podjął zobowiązanie w sprawie łamania praw człowieka na wyspie i że musi "kontynuować występowanie w imieniu tych, których nie słychać i „którzy muszą trzymać język za zębami ", a których ilość jest „przytłaczająca”. Hiszpański deputowany Teofilo de Luis Rodriguez, który również brał udział w seminarium w Brukseli, wezwał europosłów, aby działali jako "wektory nacisku" na władze kubańskie, dążąc do uwolnienia więźniów politycznych. "Żadnemu rządowi nie podoba się nieustanne wytykanie nadużyć" dodał. Wezwał również do "edukacji opinii publicznej i europejskich systemów demokratycznych, co jest kubańską rzeczywistością i saldem końcowym po 50 latach od rewolucji na wyspie". Osoby i iluzje tego czasu przekształciły się "jak wirus zmutowany” i stały się „złodziejami władzy narodu kubańskiego", powiedział Rodriguez.
"Odpowiedzialność za przejście do nowego etapu w stosunkach UE-Kuba jest po stronie Kuby" - powiedział były wiceminister spraw zagranicznych, Ryszard Schnepf. "Patrząc na wszystko, co się tam dzieje, trudno jest nie dojść do wniosku, że władze Kuby nie oczekują nowego porozmumienia z UE, gdyż jakikolwiek dialog uchyliłby nieco drzwi - a kubańskie władze wolą, by zostały one zamknięte"- dodał Schnepf na konferencji. Konferencja zgromadziła polityków, kubańskich dysydentów i obrońców praw człowieka.  Jarosław Wałęsa, Jaime Oreja, Ignacio Salafranca

Ignacio Salafranca
|