Artykuły z prasy polskiej i zagranicznej
Artykuły niezależnych
dziennikarzy kubańskich

 














 
Konferencja "Czy Kuba może wybić się na wolność?"
 
Urodziny El Comandante (2 grudnia 2006)
 
Kuba według Santany
    2012-05-08
Meble IKEA i kubańska siła robocza

    2012-05-03
Dysydent zwolniony warunkowo

    2012-04-27
Facebook marzeniem młodych Kubańczyków

Strona główna  » Artykuły » Ani domów, ani nadziei…                 
Ani domów, ani nadziei…

  M.Vincent

Więc  gdzie szukać przyczyn : kryzys jest zjawiskiem powszechnym na Kubie, chociaż w takich sektorach, jak budownictwo mieszkaniowe i rolnictwo, sytuacja  jest  wyjątkowo  bezlitosna.  Nie można zapomnieć, że deficyt w budowie mieszkań na  wyspie osiągnął już ponad pół miliona nie zbudowanych domów, a  kraj importuje ponad  80% artykułów żywnościowych . To wyzwanie dla przysłowiowej  już nieefektywności gospodarki socjalistycznej, która  oficjalnie dopuszcza "nadużycia" i masową kradzież zasobów państwa przez  urzędników państwowych.

Z  11 milionami mieszkańców, Kuba ma ponad 3,5 milionów domów, połowa z nich jest w stanie do renowacji lub wręcz rozbiórki. Według niektórych źródeł, z powodu  szkód  spowodowanych przez huragany w ubiegłym roku, rzeczywisty deficyt mieszkań w kraju szacuje się na 1 milion.
Mimo to, zarówno na papierze, jak i  w realnych planach budowlanych,  co roku zmniejsza się zakładaną ilość mieszkań do budowy.

We wrześniu 2005 r., z uwagi na powagę sytuacji, władze ogłosiły program budowy 100.000 mieszkań rocznie. Inicjatywa nie wypaliła, a rok później rząd  obniżył wartość  oficjalnych planów na 70.000 domów, ale i to się nie udało… 2007 rok zakończył się  budową 52.000 gospodarstw domowych,  z których tylko  40% zostało zbudowanych przez pracowników sektora państwowego. Pozostałe 60%  wybudowano rękami rodzin, czekających na nowy dom.

Państwowy plan dot.  budownictwa mieszkaniowego został znów obniżony w ubiegłym roku do liczby
50.000 domów, ale te przewidywania nie zostały spełnione. W przeddzień obrad  kubańskiego parlamentu, zastępca przewodniczącego Narodowego  Instytutu ds. Mieszkalnictwa,
Victor Ramirez, zdał relację parlamentarzystom, ujawniając  fakt, że na 2009 rok zostało zaplanowane oddanie  42.000 domów, ale w kwietniu plan został zmniejszony  do 32.000, ale w rzeczywistości  zakończono budowę  29.000 mieszkań.

Kryzys w budownictwie pogarsza efekt działania trzech huraganów, jakie przetoczyły się przez wyspę  w 2008 roku i spowodowały osuwiska i uszkodzenia około  600.000 mieszkań, czyli  15% istniejących. Rok później, wciąż jeszcze nie naprawiono ok. 250.000.

Kryzys sektora finansowego, obejmującego także produkcję żywności i finansowanie budownictwa,  to kolejny koszmar. Brak dewiz i utrata płynności finansowej sprawiły, że większość kont bankowych spółek zagranicznych działających na Kubie zostało zamrożonych.  Zagraniczne transfery  są także zamrożone i przelewy poza wyspę  są dozowane z kroplomierzem.
Wśród przedsiębiorców posiadających firmy na wyspie,  mówi się otwarcie, że kwoty zamrożone szacuje się na ok. 600 - 800 milionów dolarów (między 420 milionów i 560 milionów
euro). Niektórzy twierdzą, że nawet więcej. Połowa tego kapitału należy do około 280 firm hiszpańskich. Rząd Hiszpanii  przedstawił  władzom kubańskim prośbę o odmrożenie kont, ale jak dotąd nie odniosła ona żadnego skutku .

Nie widać  rozwiązania, nie ma światła na końcu tunelu.

www.elpais.com (21.12.09)
   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House