Artykuły z prasy polskiej i zagranicznej
Artykuły niezależnych
dziennikarzy kubańskich

 














 
Hawana
 
Transport na Kubie
 
Cuba libre - marzenie czy rzeczywistość? Gdansk, 1 X 2010
    2012-05-08
Meble IKEA i kubańska siła robocza

    2012-05-03
Dysydent zwolniony warunkowo

    2012-04-27
Facebook marzeniem młodych Kubańczyków

Strona główna  » Artykuły » Przyszły kraj                 
Przyszły kraj

  Raúl Rivero

Aktywiści opozycyjnych grup, członkowie niewielkich społeczności aktywnych obywatelsko, niezależni dziennikarze i biblioteki, więźniowie polityczni i Damy w Bieli, są pierwszymi kubańskimi obywatelami, którzy – w nieustającym strachu i nieodzownej nędzy – żyją na Kubie jako wolni ludzie.|

Zarówno oni, jak i inni Kubańczycy, choćby młodzi blogerzy i niektórzy artyści i pisarze młodego pokolenia, zdołali - to prawda, że za wysoką cenę (na przykład więzienia) – w politycznym płocie wyrwać belkę, za którą ukazała się im rzeczywistość niezamieszkała przez ciszę, jako wynik strachu i gróźb.

Są oni niczym małe wysepki na kubańskiej mapie, osaczone przez bezwzględny aparat państwa. Są to osoby nieposiadające zdolności produkcyjnej, potrzebnej dla wytwarzania dóbr konsumpcyjnych albo wypowiadania się przy użyciu głosu wyborczego czy środków masowego przekazu, lecz ludzie wyzwoleni spod dyktatu zakazu otwierania ust i propagandowych transparentów, jakie zasłaniają faktyczną scenerię, w której żyją.

Te kobiety i tych mężczyzn osacza represyjny klimat trwający od dekad. Maszyneria obserwacyjna, która w ciągu minuty jest w stanie zorganizwać akcję szykan, agresywny atak albo naruszyć rodzinną intymność. Z drugiej strony, ci sprawujący władzę, czując zagrożenie, wdrażają w życie obscenicznie rozumianą sprawiedliwość, w której wyniku policja aresztuje, by przejąć rolę sędziego, w końcu – więzi.

Tak. W kraju występują przejawy wolności. Pojawił się nowy rodzaj radości. To jednocześnie opoki, ale też miejsca najbardziej narażone na desperację reżimu, walczącego o utrzymanie każdego kawałka – także niematerialnego – terytorium podlegającemu utracie.

Aby zamieszkiwać obszar wymagający nieustającej pracy i oporu, potrzebna jest radość ducha i odwaga. Przed kilkoma dniami odeszła Gloria Amaya. Symbol oporu w walce na rzecz takiej przestrzeni. Miała 81 lat, dwóch uwięzionych synów (Ariela i Guido Siglera Amayę) i Miguela, przebywającego na emigracji.

To również z perspektywy takiej nieprzenikalnej geografii Reina Luisa Tamayo nawołuje do uwolnienia jej syna Orlanda Zapaty Tamayo, który prowadzi strajk głodowy w więzieniu Kilo 7 w Camagüey, uprzednio skazany kilkoma wyrokami na łącznie 36 lat.

Alida Viso Bello również donosi, że jej mąż, dziennikarz Ricardo González Alonso może niebawem utracić wzrok w związku z nienależyta opieką medyczną. Docierają też wieści o sukcesywnie pogarszającym się zdrowiu Oscara Elíasa Bisceta, Normanda Hernandeza, Adolfa Fernandeza Saiza i innych więźniów Czarnej Wiosny 2003 r.

Taki jest cień kraju, który marzy, żyje w żalu, w nadziei i niepewności wobec tego, co nadejdzie.

 

Przełożył Marcin Sarna

   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House