Konferencja prasowa na pokładzie samolotu
Przemówienie podczas ceremonii powitalnej
Homilia podczas Mszy św. w Santa Clara
Homilia podczas Mszy św. w Camagüey
Przemówienie podczas spotkania z przedstawicielami świata kultury
Homilia podczas Mszy św. w Santiago de Cuba
Homilia podczas Mszy św. w Hawanie
Przesłanie do biskupów kubańskich
Przemówienie podczas ceremonii pożegnalnej
Audiencja generalna po podróży
 














 
Konferencja "Czy Kuba może wybić się na wolność?"
 
Urodziny El Comandante (2 grudnia 2006)
 
Kuba według Santany
    2010-09-01
Fidel Castro przyznaje się do winy

    2010-08-31
Nagroda Nobla dla Oswaldo Paya?

    2010-08-31
Kuba kusi inwestorów

Strona główna  » Jan Paweł II na Kubie » Audiencja generalna po podróży                 
Spotkanie upragnione przez naród

  Copyright © by L\'Osservatore Romano (3/98) and Polish Bishops Conference

 

Audiencja generalna po podróży na Kubę. 28 stycznia - Watykan

1. Przedwczoraj wróciłem z Kuby, gdzie — na zaproszenie biskupów i samego prezydenta Republiki — odbyłem niezapomnianą wizytę duszpasterską. Spodobało się Panu Bogu, by Papież odwiedził ten kraj i przyniósł pociechę Kościołowi, który tam żyje i głosi Ewangelię. Dziękuję więc przede wszystkim Panu, a także całemu Ludowi Bożemu, który w minionych dniach stale towarzyszył mi duchowo.

Pragnę wyrazić szczególną wdzięczność panu prezydentowi Republiki Kuby dr. Fidelowi Castro Ruzowi, a także innym przedstawicielom władz, którzy umożliwili tę moją pielgrzymkę apostolską. Dziękuję serdecznie biskupom całej wyspy, z arcybiskupem Hawany kard. Jaime Ortegą na czele, jak również kapłanom, zakonnikom i zakonnicom oraz wszystkim wiernym, którzy przyjęli mnie ze wzruszającą gościnnością.

Od momentu przybycia towarzyszyła mi wszędzie wielka rzesza ludzi, budząca podziw nawet w tych, którzy podobnie jak ja znają żywiołowy temperament ludów latynoamerykańskich. Był to owoc długiego oczekiwania na spotkanie upragnione przez naród, który w nim niejako się pojednał z własną historią i własnym powołaniem. Podróż duszpasterska stała się wielkim wydarzeniem pojednania duchowego, kulturowego i społecznego, które z pewnością przyniesie dobroczynne owoce także w innych dziedzinach.

Na wielkim placu Rewolucji im. José Martí w Hawanie widziałem ogromny obraz przedstawiający Chrystusa z napisem: «Jezu Chryste, ufam Tobie!» Podziękowałem Bogu, ponieważ właśnie w tym miejscu, którego nazwa mówi o «rewolucji», znalazł miejsce Ten, który przyniósł na świat prawdziwą rewolucję — rewolucję miłości Bożej, wyzwalającej człowieka od zła i przynoszącej mu pokój i pełnię życia.

2. Udałem się na Kubę, ziemię, o której Krzysztof Kolumb powiedział, iż «piękniejszej ludzkie oko nigdy nie widziało», przede wszystkim po to, by złożyć hołd tamtejszemu Kościołowi i umocnić go na jego drodze. Kościół ten przeżył trudne chwile, ale wytrwał w wierze, nadziei i miłości. Chciałem odwiedzić ten Kościół, by poznać jego głębokiego ducha religijnego, radości i cierpienia, by poprzeć jego dzieło ewangelizacji.

Udałem się tam jako pielgrzym pokoju, by pośród tego szlachetnego narodu głosić odwieczne orędzie Kościoła: Chrystus jest Odkupicielem człowieka, a Ewangelia jest gwarancją prawdziwego rozwoju społeczeństwa.

Pierwsza Msza św., którą z radością odprawiłem na ziemi kubańskiej w mieście Santa Clara, była podziękowaniem Bogu za dar rodziny, w nawiązaniu do wielkiego światowego spotkania rodzin, jakie odbyło się w październiku zeszłego roku w Rio de Janeiro. Chciałem okazać solidarność rodzinom kubańskim, stojącym w obliczu problemów, jakie rodzi dzisiejsze społeczeństwo.

3. W Camagüey miałem okazję mówić do młodzieży, ze świadomością, że być młodym katolikiem na Kubie jest dzisiaj i pozostaje wyzwaniem. Obecność młodych w kubańskiej wspólnocie chrześcijańskiej jest raczej znacząca, i to zarówno podczas wielkich wydarzeń, jak i w życiu codziennym. Myślę z uznaniem o młodych katechetach, misjonarzach i tych, którzy angażują się w dzieła Caritas i inne przedsięwzięcia o charakterze socjalnym.

Spotkanie z młodymi Kubańczykami było niezapomnianym świętem nadziei, podczas którego wezwałem ich, by otworzyli serca i całe życie na Chrystusa, przezwyciężając relatywizm moralny i jego konsekwencje. Raz jeszcze pragnę ich podtrzymać na duchu i zapewnić o moich serdecznych uczuciach.

4. Na Uniwersytecie Hawańskim, także w obecności prezydenta Fidela Castro, spotkałem się z przedstawicielami świata kultury kubańskiej. Na przestrzeni pięciu wieków doświadczyła ona różnych wpływów: hiszpańskich, afrykańskich, różnych grup imigrantów oraz amerykańskich. W ostatnich dziesiątkach lat znalazła się pod wpływem marksistowskiej ideologii materialistycznej i ateistycznej. Jednakże jej głęboki charakter, zwany «tożsamością kubańską», wywodzi się z inspiracji chrześcijańskiej, o czym świadczy fakt, że w całych jej dziejach wielu wybitnych ludzi kultury było katolikami. Pośród nich wyróżnia się sługa Boży Félix Varela, kapłan, którego grobowiec znajduje się właśnie w Aula Magna Uniwersytetu. Przesłanie tych «ojców ojczyzny» jest jak nigdy dotąd aktualne i ukazuje możliwość syntezy wiary i kultury, drogę formacji wolnych i odpowiedzialnych sumień, zdolnych do dialogu i jednocześnie do dochowania wierności podstawowym wartościom osoby i społeczeństwa.

5. W Santiago de Cuba, stolicy prymasowskiej, moja podróż nabrała wyraźnego charakteru pielgrzymki. Tam bowiem oddałem hołd Patronce narodu kubańskiego, Matce Bożej Miłosierdzia z El Cobre. Ze wzruszeniem i radością mogłem skonstatować, jak wielką miłością otaczają Kubańczycy Matkę Bożą i jak bardzo Matka Boża Miłosierdzia, mimo istniejących różnic, jest głównym symbolem i wsparciem wiary narodu kubańskiego i jego walki o wolność. W tym kontekście ludowej pobożności wezwałem Kubańczyków, by na co dzień żyli Ewangelią, niosącą orędzie prawdziwego wyzwolenia, jako chrześcijanie w pełni włączeni w społeczeństwo. Sto lat temu, wobec Matki Bożej Miłosierdzia, została ogłoszona niepodległość kraju. Podczas tej pielgrzymki zawierzyłem Jej wszystkich Kubańczyków, w ojczyźnie i za granicą, by tworzyli wspólnotę coraz bardziej ożywianą autentyczną wolnością oraz naprawdę dostatnią i braterską.

W sanktuarium św. Łazarza spotkałem się ze światem ludzi cierpiących, którym zaniosłem pocieszające słowo Chrystusa. A w Hawanie przemawiałem do przedstawicieli duchowieństwa, zakonników, zakonnic i zaangażowanych świeckich, których zachęciłem do ofiarnej służby Ludowi Bożemu.

6. Opatrzność Boża zechciała, aby właśnie w niedzielę, w której liturgia proponowała słowa proroka Izajasza: «Duch Pański spoczywa na Mnie, (...) posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę» (Łk 4, 18), Następca apostoła Piotra mógł rozpocząć w stolicy Kuby historyczny etap nowej ewangelizacji. Doświadczyłem bowiem radości głoszenia Kubańczykom Ewangelii nadziei, orędzia miłości i wolności w prawdzie, które Chrystus nieustannie ofiaruje ludziom wszystkich czasów.

Musimy przyznać, że podróż ta ma ogromną wartość symboliczną ze względu na szczególne miejsce Kuby w światowej historii obecnego stulecia. W tej perspektywie moja pielgrzymka na Kubę — tak bardzo oczekiwana i cierpliwie przygotowywana — była szczególnie sprzyjającą okazją do przedstawienia społecznej nauki Kościoła. Wielokrotnie pragnąłem podkreślić, że istotne elementy Magisterium kościelnego na temat osoby i społeczeństwa należą również do dziedzictwa narodu kubańskiego, który otrzymał je w spadku od ojców ojczyzny, którzy z kolei zaczerpnęli je z korzeni ewangelicznych i dali o nich świadectwo nawet za cenę osobistej ofiary. Podróż Papieża udzieliła niejako głosu chrześcijańskiej duszy narodu kubańskiego. Jestem przekonany, że ta dusza chrześcijańska jest najbardziej drogocennym skarbem Kubańczyków i stanowi najbardziej pewną gwarancję pełnego rozwoju, który będzie znamionowała prawdziwa wolność i pokój.

Życzę z całego serca, aby Kościół na Kubie mógł z coraz większą swobodą pełnić swą misję w różnych dziedzinach życia.

7. Znamienne jest, że wielka końcowa celebracja eucharystyczna na placu Rewolucji miała miejsce w dniu Nawrócenia św. Pawła, aby niejako wskazać, że nawrócenie wielkiego Apostoła «jest głęboką, nieustanną i świętą rewolucją, znaczącą dla wszystkich czasów». Każda autentyczna odnowa zaczyna się od nawrócenia serca.

Matce Bożej powierzam aspiracje narodu kubańskiego i zaangażowanie Kościoła, który z odwagą i wytrwałością kontynuuje swą misję w służbie Ewangelii.

Do Polaków uczestniczących w audiencji generalnej:

Może zauważyliście, że zniknęła z placu św. Piotra ta wielka, wysoka choinka, która tutaj przez cały okres Bożego Narodzenia ściągała rzesze pobożnych ludzi do stajenki betlejemskiej. Jestem bardzo wdzięczny za to, w szczególności mieszkańcom Zakopanego, bo to oni tę choinkę tutaj przywieźli. Tworzyła ona przez cały czas taki nastrój świąteczny, bardzo własny, polski, można powiedzieć kolędowy.

A co do mojej pielgrzymki na Kubę, powiem tylko tyle, że bardzo mi przypominała pierwszą moją pielgrzymkę do Polski w r. 1979. I życzyłbym naszym braciom i siostrom na tej pięknej wyspie, ażeby owoce tej pielgrzymki były podobne jak owoce pielgrzymki ówczesnej do Polski. Tyle!

Szczęść Boże i do siego roku!

Źródło: www.opoka.org.pl

 

   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House