O książkach
Literatura
Muzyka
Kino
Felietony
 














 
Transport na Kubie
 
Konferencja "Czy Kuba może wybić się na wolność?"
 
Rysunki kubańskich dzieci
    2012-05-08
Meble IKEA i kubańska siła robocza

    2012-05-03
Dysydent zwolniony warunkowo

    2012-04-27
Facebook marzeniem młodych Kubańczyków

Strona główna  » Kultura » Che zdemaskowany                 
Che zdemaskowany

  ff

Książka autorstwa Humberto Fontovy pt. "Exposing the Real Che Guevara and the Useful Idiots Who Idolize Him" (Prawda o Che Guevarze i użytecznych idiotach, dla których stał się idolem) nie doczekała się jeszcze polskiego wydania, ale warto się zdobyć na wysiłek lektury po angielsku, ponieważ jest ona napisana i trzyma w napięciu niczym dobry thriller.

Autor książki to kubańsko-amerykański historyk przebywający na emigracji. Jego książka stanowi krytyczną biografię ikony komunizmu rewolucyjnego Ernesto Che Guevary. Wcześniej część tez Fontova przedstawił w artykule pt. „Che Guevara: 39 Years of Media Hype” (Che Guevara: 39 lat medialnego nadymania).

Fontova udowadnia, że sławny bojownik argentyńskiego pochodzenia nie był bezinteresownym bohaterem o romantycznej duszy, ale terrorystą i zbrodniarzem komunistycznym wykonującym egzekucje i sadystyczne tortury z zimną krwią.

Ci, którzy znali Guevarę osobiście twierdzą, że gardził on Kubańczykami oraz że karygodnie wyrażał się o gejach ("pasożyty") i Murzynach ("parszywe lenie"). Niektórzy są przekonani, że Che Guevara był „ulubionym egzekutorem” Fidela, a dla rewolucji latynoskiej tym, czym był Beria dla Stalina.

Che Guevara w więzieniu La Cabana osobiście torturował i zabijał podejrzanych o szpiegostwo. Fontova opierając się na rzetelnych źródłach przypisuje mu założenie w 1960 r. pierwszego na Kubie (na półwyspie Guanaha) "obozu pracy poprawczej"- de facto obozu koncentracyjnego. W tym czasie liczba egzekucji przekroczyła liczbę 10000.

Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ 9 grudnia 1964 roku Che Guevara wykrzykiwał z mównicy: „Egzekucje? No pewnie, że wykonujemy egzekucje!” – deklarował, przy wtórze delirycznych okrzyków zgromadzonych. – „I będziemy wykonywać egzekucje tak długo, jak to koniecznie! To śmiertelna wojna z wrogami rewolucji!”.

Autor używa w książce kategorii „pożyteczni idioci” (useful idiots). Wyrażenie pochodzi z języka rosyjskiego i jest przypisywane Leninowi, który podobno (bo nie istnieją konkretne źródła poświadczające to) w ten sposób określał zachodnich dziennikarzy piszących entuzjastycznie o rewolucji bolszewickiej i przemilczających jej zbrodnie.

Z czasem określenie zostało przejęte przez antykomunistów– głównie amerykańskich – do określania osób o nastawieniu socjaldemokratycznym, lewicowym i pacyfistycznym. Próbowano wykazać w ten sposób, że ich działania obiektywnie pomagały ZSRR w uprawianiu zimnej wojny.

Zdaniem autora "Exposing the Real Che Guevara …” pożytecznych idiotów nigdy nie brakowało. Che Guevarę gloryfikowali i naukowcy, i artyści, i największe osobistości czwartej władzy. Na przykład magazyn Time uhonorował Che Guevarę plasując go wśród „100 najważniejszych ludzi XX wieku”. Ten sam Time uznał go nie tylko jako „najważniejszego” człowieka ubiegłego wieku, ale także umieścił w dziale „Bohaterowie i Ikony”, obok Anne Frank, Adrieja Sacharowa, Rosy Parks i Matki Teresy!! Pożytecznych idiotów nie brakuje też wśród turystów, którzy nie są w stanie wyjechać z Kuby bez koszulki z podobizną Che.

Wymieńmy zatem kilku z nich: Robert Redford, Johny Deep, Jean Paul Sartre, Carlos Santana, Benicio Del Toro, Carlos Santana, Eric Burdon, Madonna, Mike Tyson, Angelina Jolie.

Jean Paul Sartre, wielki filozof, wiele lat po napisaniu „Huraganu nad cukrem”, stanowiącego hymn pochwalny kubańskiej rewolucji i rządów Fidela Castro, niejeden raz zapewne oblał się rumieńcem na wspomnienie tej książki.

Angelina Jolie, laureatka Światowej Nagrody Humanitarnej ONZ, gdy tatuowała sobie wizerunek Che, chyba nie rozumiała, że jej idol sprowokował jeden z największych kryzysów uchodźczych w historii zachodniej półkuli.

Czy Eric Burdon i Santana zdają sobie sprawę, że reklamują postać, która w latach 60- tych ścigała tzw. „roqueros” (kubańskich fanów rock and rolla) oraz „długowłosych” i umieszczała ich w więziennych obozach przymusowej pracy?

Nie inaczej obchodził się z homoseksualistami. Za zbrodnię zniewieściałego zachowania tysiące młodych ludzi na Kubie zostało zgarniętych przez tajną policję z ulic i parków i wrzuconych do obozu, którego bramie którego widniał napis: „PRACA ZROBI Z WAS MĘŻCZYZN”.

Książkę Fontovy, moim zdaniem, powinien przeczytać każdy Kubańczyk. Na „resymbolizacyjną” rolę kina nie ma bowiem co liczyć. Pamiętam kuriozalną historię, która towarzyszyła pierwszym projekcjom filmu biograficznego o Ernesto Che Guevarze pt. „Dzienniki Motocyklowe”. Producent wykonawczy filmu, Robert Redford był zmuszony wyświetlić ten film wdowie po Che oraz Fidelowi Castro, aby otrzymać ich zgodę przed dystrybucją.

Kiedy po „Dziennikach Motocyklowych”, które ostatecznie okazały się filmem gloryfikującym Che, z niecierpliwością czekałam na kolejną biografię tym razem warsztatu Stevena Soderbergha, zastanawiałam się, czy dane nam będzie tym razem zobaczyć pozbawioną fajerwerków historię Argentyńczyka i to, co się później stało z rewolucją kubańską. Film pt. „Che – Rewolucja” ostatecznie rozwiał moje nadzieje i spowodował, że z pewnością nie pofatyguję się do kina na drugą część.

   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House