Historia Kuby
Kalendarium
Gospodarka
  Przemysł
  Rolnictwo
  Handel zagraniczny
  Inwestycje zagraniczne
  Turystyka
  Korupcja
Ustrój Kuby
Matka Boska Miłosierna z El Cobre – patronka Kubańczyków
Transport publiczny na Kubie
Informacje turystyczne
  Kubańskie cygara
  Kuba - nasi starzy znajomi, czyli rzecz o wspinaczce.
Mity o Kubie
Kuba - Unia Europejska
 














 
Kubańczycy - życie codzienne
 
Kuba według Santany
 
Cuba libre - marzenie czy rzeczywistość? Gdansk, 1 X 2010
    2012-02-09
Yoani Sanchez w kubańskiej Wikipedii

    2012-02-08
Kubańczyk błogosławionym

    2012-02-06
Yoani Sanchez z wizą, ale bez pozwolenia

Strona główna  » Wiadomości ogólne » Turystyka                 
Turystyka

  Marcin Wojciechowski

 

Turystyka jest tradycyjnie jedną z najważniejszych gałęzi kubańskiej gospodarki. Początki tej branży na wyspie sięgają lat 20-tych, a największy rozwój miał miejsce w latach 30tych, 40tych i 50tych, kiedy osiągnęła rozmiary przemysłu, skierowanego głównie do gości z USA. Jej struktura nie ograniczała się do samych hoteli; luksusowe restauracje, kluby nocne, bary oraz domy publiczne stanowiły Ziemię Obiecaną dla protestanckich Amerykanów, szczególnie w latach prohibicji. Szczyptę emocji dodawał fakt, że w biznes ten silnie zaangażowana była mafia z Chicago.

Dla kubańskich rewolucjonistów działalność ta stanowiła kamień obrazy – naruszona duma narodowa nie pozwalała im, aby „Kuba była największym lunaparem zachodniej półkuli.” Walka z przyjazdami turystów stała się jednym z naczelnych haseł Rewolucji. Dlatego cała branża została upaństwowiona, szereg barów i klubów zlikwidowano, a domy publiczne demonstracyjnie zamieniono na szkoły podstawowe. Jedynym reliktem dawnych uciech pozostała legendarna rewia hawańska „Tropicana”, która (również upaństwowiona) została uznana za symbol narodowej kultury i działa do dziś.

Luksusowe hotele stały się dostępne dla klasy robotniczej i chłopów. Turystyka zagraniczna została w praktyce skasowana, istniała tylko formie tzw. turystyki socjalnej, np. dla weteranów wojen prowadzonych w imię światowej rewolucji (nie więcej niż 3 tys. osób rocznie). Przez dziesiątki lat hotele, baseny i restauracje niszczały niedoinwestowane i nie remontowane. Nowe obiekty prawie nie powstawały gdyż w socjalistycznej Kubie za prawdziwy przemysł uważano przemysł ciężki – turystyki nikt nie brał pod uwagę jako gałęzi gospodarki.

Rok 1982 przyniósł częściową zmianę tego stanu – Kuba została oficjalnie otwarta na turystykę zagraniczną. Pomysł polegał na pozyskaniu cennych dewiz.  Dzięki uruchomieniu tzw. turystyki medycznej polegającej na połączeniu możliwości medycznych Kuby z turystyką. Wykonywanie tanich zabiegów dla obcokrajowców nigdy jednak nie rozrosło się do rozmiarów prawdziwego biznesu ze względu na brak umiejętności organizacyjnych i zdezelowana infrastrukturę, czego nie rekompensowały nawet niskie ceny. Szczytowym osiągnięciem był rok 1988, w którym na wyspę przyjechało ok. 200 tys. zagranicznych turystów, czyli ok. połowy liczby sprzed Rewolucji.

Zmianę przyniósł początek lat dziewięćdziesiątych i Okres Specjalny –  będący wynikiem rozpadu Bloku Wschodniego. Tragiczna sytuacja gospodarcza wyspy spowodowała braki rynkowe na niespotykaną skalę. Pojawiła się paląca konieczność importu żywności w celu zwalczenia głodu, a także szeregu innych dóbr o podstawowym znaczeniu. Równocześnie nastąpił spadek eksportu nieomal do zera, co spowodowało całkowity brak dewiz na Wyspie. W związku z tym władze partyjno-państwowe podjęły przełomową decyzję o powrocie do turystyki w celu uzyskania walut obcych. Oficjalna propaganda tłumaczyła to posunięcie jako taktyczne, chwilowe odejście od zasad w celu ratowania Rewolucji i apelowała do społeczeństwa o zrozumienie ze względu na rangę sprawy dla gospodarki kubańskiej. Nowym pomysłem na turystykę było szersze dopuszczenie do tej branży inwestorów zagranicznych.

Od 1988 roku władze kubańskie zaczęły potajemne negocjacje w sprawie ściągnięcia na Wyspę inwestorów, co zaczęło przynosić widoczne rezultaty w roku 1991. Ich udział był dwojakiego rodzaju, oprócz bezpośrednich inwestycji na budowę nowych hoteli i zaplecza, władze kubańskie zabiegały o tzw. contratos z dużymi sieciami hotelowymi i biurami podróży, których celem była pomoc w remontach i w administrowaniu hotelami oraz w zdobywaniu klientów. Przeważa ta druga forma.

Na równe 100 obecnie istniejących w branży turystycznej przedsięwzięć z udziałem kapitału zagranicznego w formie contratos de asociacion economica internacional

51 opiera się na państwowej kubańskiej firmie Cubanacan, która jest właścicielem wielu nieruchomości w tym w Varadero. Dwie inne wiodące kubańskie firmy w tej branży to Gaviota (16 spółek) i Gran Caribe (10 spółek).

Przedsiębiorstwa te zawierają contratos na prowadzenie hoteli z partnerami zagranicznymi. Z owych 100 spółek aż 57 ma partnera zagranicznego z Hiszpanii. Są to głównie renomowane sieci Melia (13), Iberostar (8) i Barcelo (3). Na drugim miejscu znajduje się Francja z sieciami Accor (10), ClubMed (3) i Le Meridien (1), a następnie Kanada, Niemcy i Jamajka.

Sieci te zapewniają napływ turystów i dają hotelom odpowiedni standard pod względem infrastruktury i zarządzania - absolutnie porównywalny ze znanym z plaż Hiszpanii, Włoch czy Grecji.

Turyści przybywają głównie z państw Unii Europejskiej i Kanady. Na Kubie istnieje zjawisko tzw. apartheidu turystycznego. Hotele są zamknięte dla obywateli Kuby. Obowiązuje system kontroli przy wejściu do hotelu, a przy wjeździe na półwysep na którym znajduje się Varadero – największy kurort morski na Kubie – od 1999 jest szlaban. Przejechać mogą tylko obcokrajowcy lub Kubańczycy, posiadający specjalne pozwolenia na pracę. Powodem tych restrykcji jest ograniczenie prostytucji i żebrania.

Szczytem sezonu na Wyspie są styczeń i luty. Miesiące letnie nie są popularne wśród turystów ze względu na pojawiające się od czerwca do lipca huragany

W latach dziewięćdziesiątych przemysł turystyczny na Kubie rozwijał się burzliwie dzięki obecności inwestorów zagranicznych. Wydaje się, że szczyt rozwoju tej branży Kuba ma już za sobą. Mimo starań w ostatnich latach nastąpił spadek przyjazdów na Kubę – wg ujawnionych danych w roku 2006 w szczycie sezonu na Kubę przyjechało o 3,4 % mniej osób niż w roku poprzednim, a w szczycie 2007 nastąpił kolejny spadek o 7% w styczniu i 13% w lutym. Dane statystyczne raczej nie przewidują w tej dziedzinie publikacji liczb bezwzględnych. Szacunki mówią, że szczytowym rokiem był 1998 – 1 milion przyjeżdżających. Rządowe założenie przyjęcia do roku 2000 dwóch milionów gości raczej nie powiodło się.

Jeżeli chodzi o poziom zatrudnienia to bezpośrednio w branży turystycznej pracuje 75 tysięcy Kubańczyków, co stanowi 2% ogółu zatrudnionych.

   powrót na górę strony                 
   
© 2006 Solidarni z Kubą Projekt i wykonanie: EPOX Interactive Media House